Wiesz o seksie wszystko?

0
100

Każda kobieta powinna wiedzieć o seksie… naprawdę wiele. Nie tylko dla partnera – by być niemalże kochanką idealną – bo przecież tego chce każda kobieta… ale przede wszystkim dla samej siebie, dla swojej przyjemności, dla polepszenia jakości dotychczasowego seksu, orgazmu…

Mało kto potrafi otwarcie rozmawiać o seksie – jeśli uda Wam się nakłonić partnera na szczerą rozmowę o sprawach łóżkowych – JESTEŚ NAPRAWDĘ DOBRA!

Co powinnaś wiedzieć zanim pójdziesz z nim do łóżka?

  • Nie ma nic lepszego, nic bardziej pociągającego dla mężczyzny niż to, kiedy pokazujesz mu czego pragniesz. Dla niego to znak, że doskonale znasz swoje ciało, znasz swoje potrzeby i jesteś chętna na… współpracę!
  • Powinnaś choć raz spróbować masturbacji. Tak! Solowe zabawy pozwolą poznać Ci… dogłębnie swoje ciało! Szybko? Wolno? Ostro? Delikatnie?
  • Pamiętaj, że bajki o jednoczesnym orgazmie są naprawdę mało realne. Jeśli w nie uwierzysz, będą na Tobie ciążyć niczym kamień u nogi – dlatego też nie zakładaj jednoczesnego orgazmu podczas seksu, bo to bez sensu…
  • Dzieci, małżeństwo, wakacje w Tunezji, nowy samochód, wspólne mieszkanie… – pamiętaj, że na początku związku, wszystko co zostało powiedziane podczas stosunku NIC NIE ZNACZY.
  • Jak potrzebujesz uznania, to się o nie postaraj wśród rodziny, znajomych albo współpracowników – a nie u przypadkowych parterów w łóżku (albo gdzieś poza nim). Nie walcz o każdy orgazm…
  • Dbanie o siebie to nie tylko przyjemność a wręcz obowiązek – depilacja, paznokcie, peeling. To jest tylko i wyłącznie Twoje zdanie. On idąc z Tobą do łóżka nie będzie sprawdzał, czy włoski na Twoich nogach już odrastają… Serio.
  • Jeśli orgazm w trakcie stosunku jest dla Ciebie najważniejszy, to się nie krępuj. Użyj rąk. Swoich – albo jego.
  • Kochasz go, prawda? Całego? No to podczas pieszczot nie zapominaj o jego jajkach… – one nie są przypadkowo umiejscowione obok penisa 😉
  • Jeśli nie masz ochoty, to o tym powiedz. Twoje ciało, Twoja sprawa. Nie masz aktualnie ochoty, bo jesteś nerwowa, bo boli Cię głowa, bo „nie i już” – i wszyscy powinni to zaakceptować.